Milusie maszyny czy mordercze androidy, czyli o czym myślę, kiedy mówię o robotach

„Chappie” – jak wspomniałam w recenzji, poruszył właściwie większość kwestii, które przychodzą nam na myśl na hasło "robot" albo „sztuczna inteligencja”. No, ale Neil Blomkamp miał na to d…

Bajki robotów, czyli Chappie kontra świat

Powiem szczerze - mam dziwną słabość do filmów Neila Blomkampa. Reżyser jawi mi się jako takie trochę genialne dziecko, które miało szczęście dostać odpowiednie zabawki od odpowiedniej osoby i zrobi…

Ten Okropny Pratchett... odszedł ktoś, kto umiał dotknąć sedna

Po raz pierwszy o książkach Terry'ego Pratchetta usłyszałam w liceum. Moja wychowawczyni, polonistka, zwykła piętnować każdego, kto przyznawał się publicznie do czytania fantastyki (w tym włas…

Zagubieni w Storybrooke, czyli dlaczego warto zerknąć na "Once Upon a Time"

Dziś Dzień Kobiet oraz dzień, w którym zamierzam zrobić sobie prezent i zabrać się wreszcie do drugiej części sezonu jednego z moich ulubionych seriali. Ciężko nazwać to "guilty pleasure", …

Straszni mieszczanie, czyli nie takie trafne wybory scenarzystów "Casual vacancy"

Kilka tematów wcześniej pisałam o tym, jak trudną sztuką jest przeniesienie książki na kinowy ekran. Wydawać by się mogło, że dużo łatwiej pójdzie scenarzyście z ekranem telewizyjnym i napisaniem na…

Różne oblicza samotności - najpierw "Myszy i ludzie", a potem "Biała bluzka"

Warto ustawić jakiś mały dziękczynny ołtarzyk temu, kto wymyślił pokazy z serii National Theatre Live. Co prawda pewien artykuł na poczytnym portalu jakiś czas temu próbował udowodnić, że obcowanie z…

Chcesz dostawać powiadomienia o nowych postach?

Copyright © Bajkonurek