Autor: aHa 9/04/2014 Chodzę do kina tylko na hity, czyli czym się różni dystrybutor Ładnych parę lat temu miałam niewątpliwą przyjemność pisania recenzji filmowych dla gazety studenckiej i był to czas, gdy doprawdy czułam się jak ras… Czytaj więcej
Królewnę myszka zjadła, czyli upiorne kołysanki z dzieciństwa Dzień Dziecka dobiega końca, a oczy same się zamykają... jutro znowu do pracy. Kiedyś było inaczej. Co prawda do szkoł… Czytaj więcej
Moje największe crushe z dzieciństwa, czyli animowany łobuz kocha najbardziej W jednym z programów Grahama Nortona sprzed paru lat Eddie Redmayne przyznaje się do tego, że w dzieciństwie podkochiwa… Czytaj dalej
I żyli sobie długo i było im zielono, czyli "Wicked" w Teatrze Muzycznym Roma Kiedy wiele lat temu popełniałam WPIS O MUSICALACH, KTÓRE CHCIAŁABYM ZOBACZYĆ W POLSCE, tak naprawdę nie robiłam sobie … Czytaj dalej