Autor: aHa 5/15/2016 Po stronie Marvela, czyli "Kapitan Ameryka. Wojna bohaterów" Kiedy opadł już pył po tłumach szturmujących kina w dniu premiery "Kapitana Ameryki: Wojny bohaterów" na placu boju nieśmiało pojawiłam si… Czytaj więcej
Autor: aHa 5/02/2016 Między Rowling a Broszkiewiczem, czyli nadrabiam "Feliksa, Neta i Nikę" W ramach akcji nadrabiania niezbadanych wcześniej rewirów polskiej fantastyki, po "Panu Lodowego Ogrodu" sięgnęłam po zupełnie inną serię,… Czytaj więcej
Królewnę myszka zjadła, czyli upiorne kołysanki z dzieciństwa Dzień Dziecka dobiega końca, a oczy same się zamykają... jutro znowu do pracy. Kiedyś było inaczej. Co prawda do szkoł… Czytaj więcej
Moje największe crushe z dzieciństwa, czyli animowany łobuz kocha najbardziej W jednym z programów Grahama Nortona sprzed paru lat Eddie Redmayne przyznaje się do tego, że w dzieciństwie podkochiwa… Czytaj dalej
I żyli sobie długo i było im zielono, czyli "Wicked" w Teatrze Muzycznym Roma Kiedy wiele lat temu popełniałam WPIS O MUSICALACH, KTÓRE CHCIAŁABYM ZOBACZYĆ W POLSCE, tak naprawdę nie robiłam sobie … Czytaj dalej