Jak zostać Freddiem, czyli "Bohemian Rhapsody"

Film biograficzny nie musi być filmem liniowym, pokazującym życie swojego bohatera od narodzin do śmierci. Jest w nim miejsce na eksperymenty, miesz…

Beatlesi w Rampie, czyli "Twist and Shout"

Przyznam szczerze - Beatlesi zawsze byli dla mnie zespołem absolutnie obojętnym. Zapewne dlatego, że nikt w dzieciństwie mi ich nie podsunął i nie p…

O północy w Barcelonie, czyli "Labirynt duchów"

Do przeczytania tej książki zbierałam się jeszcze dłużej niż do napisania kolejnego wpisu. Dziwne, bo jakieś 14 lat temu, po przeczytaniu "Cien…

Emocji nie stwierdzono, czyli "Han Solo. Gwiezdne Wojny - historie"

Bardzo długo zbierałam się do tego wpisu i nagle napisanie czegokolwiek stało się bardzo trudne - większa część fabuły nowego filmu spod szyldu &quo…

Po cholerę ci tyle papieru, czyli biografia książkoholika

Idąc na Warszawskie Targi Książki miałam mocne postanowienie, by kupować tylko to, co będzie mi potrzebne, na ten przykład do pracy. Postanowienie r…

W poszukiwaniu człowieka, czyli "Opuszczone miasto"

Gdy kryminały dosłownie wylewają się z półek w księgarniach, wydaje się że bardzo trudno jest wymyślić coś, co będzie "nowe", "świeże…

Mutanci na wesoło, czyli "Deadpool 2"

Nowy film o Deadpoolu, chociaż nadal ze stajni Marvela, nie przypomina raczej ostatnich "Avengersów", którzy przejechali jak walec po uczu…
Copyright © Bajkonurek